Kiedy przychodzi wiosna, pszczoły zabierają się do pracy, a powietrze wypełnia się pyłkami.
Dla alergików nie jest to wcale powód do radości. Ale nie znaczy to, że powinniśmy traktować pyłki jako uciążliwość zgotowaną nam przez naturę. Pamiętajmy o ich roli. To zadziwiające, jak bardzo wpływają na nasze życie. Pyłek to maleńkie ziarenka wytwarzane przez męskie organy roślin. Ziarenka pyłku są tak małe, że trudno je dostrzec gołym okiem; widać je jednak wyraźnie pod mikroskopem. Można wtedy zaobserwować, że ich kształt i wielkość są charakterystyczne dla poszczególnych gatunków roślin. Wiele roślin jest zdanych na to, że pyłek z ich kwiatów zostanie rozniesiony przez wiatr. Inne korzystają z transportu wodnego. A ponieważ wiatr nie jest zbyt sumiennym doręczycielem, rośliny wiatropylne produkują olbrzymie ilości pyłku. Najczęściej w roli pośredników występują owady, szczególnie w regionach o łagodnym klimacie. Żywią się one nektarem i pyłkiem, a w ciągu jednego dnia mogą odwiedzić mnóstwo kwiatów. Wpływ owadów na pomyślność i zdrowie ludzi najbardziej chyba przejawia się w wykonywanej przez nie pracy, o której często się zapomina, chodzi o zapylanie.
Na przykład drzewa owocowe to zwykle gatunki obcopylne. Widać zatem, jak ważne jest dla nas, by pyłek został przetransportowany z jednego drzewa na drugie.